Początek mojego popularnego sklepu żeglarskiego

Rozpoczynanie swojego biznesu nigdy nie było rzeczą prostą. Zawsze trzeba było być gotowym na to, że pierwsze miesiące będą pozbawione ruchu, klienci dopiero będą się do nas przekonywać, zaś zyski będą minimalne – o ile w ogóle jakieś będą. Z takim nastawieniem otworzyłem swój własny sklep.

Nie sądziłem, że momentalnie stanie się popularnym sklepem żeglarskim

popularny sklep żeglarskiRuch był u mnie praktycznie od początku. Wszystko szło jak po maśle – widocznie w okolicy nie było żadnego innego sklepu, który przyciągałby klientów tak jak mój. Byłem w szoku widząc, że nie tylko od pierwszego miesiąca miałem całkiem spore zyski, ale dodatkowo z każdym tygodniem znacznie przybywało mi kolejnych klientów. Można powiedzieć, że już od samego początku prowadziłem popularny sklep żeglarski – w końcu nie było nawet tygodnia, w którym to odnotowałbym stratę. Faktem jest, że nie wzięło się to z powietrza. Zainwestowałem bardzo duże pieniądze w marketing, dzięki czemu udało mi się uzyskać pewność, że w momencie otwarcia sklepu każdy zapalony żeglarz z okolicy wiedział już o istnieniu mojego punktu. Mimo to nie spodziewałem się aż tak dużego ruchu i tak wysokich zysków. Praktycznie codziennie przychodziły do mnie dziesiątki klientów i szczegółowo wypytywali i posiadany przeze mnie towar. Czasem pytałem ludzi skąd wiedzą o moim sklepie. Odpowiedzi były różne – część wiedziała od znajomych, część z ulotek, a część po prostu przechodząc ulicą postanowiła tutaj wejść. Niezależnie od tego skąd o mnie wiedzieli – byłem zachwycony wynikami finansowymi. Wiedziałem, że mogę pozwolić sobie na to, by nie martwić się o jutro. Mając tak wielu klientów musiałem spokojnie wyjść na swoje.

Sklep ten prowadzę do dzisiaj, i nie mogę narzekać na brak ruchu w biznesie. Praktycznie każdy miesiąc przynosi mi zyski, które inwestuje w rozwój asortymentu.